środa, 29 lipca 2020

Czego uczą nas podróże?




Podróże otwierają nas na świat, uczą, zderzają z innymi kulturami, dzięki nim poznajemy nowych ludzi i odkrywamy najdalsze zakątki świata. Niektórzy podróżnicy preferują zwiedzanie według sztywno ustalonego planu, inni decydują się na pełną spontaniczność - każdy z nas ma swój styl. I ta różnorodność w podróżach jest najpiękniejsza i najcenniejsza. Każdy z nas podróżuje, ale dla każdego podróż oznacza coś innego. Warto spojrzeć na podróże szeroko, nie tylko przez pryzmat wyjazdu i pakowania walizki, lecz także w kontekście naszych emocji oraz potrzeb. 

Nieważne, idziesz na spacer do najbliższego parku, planujesz przejechać rowerem kilka kilometrów, ruszyć trasą Green Velo, czy zdecydujesz się na van life w Ameryce – zaczynasz swoją podróż w momencie planowania i podejmowania decyzji. Nie przywiązujmy się do wizji wakacji jedynie zagranicznych - mikrowyprawy pozwalają na odkrywanie urokliwych zakątków regionu. Piękne miejsca są na wyciągnięcie ręki (lub mapy).  Nowoczesną i dość nietypową formą są wirtualne podróże, dzięki którym możemy przenieść się do najdalszych miejsc na Ziemi, wstąpić do muzeów, czy podglądać zwierzęta przy pomocy narzędzi internetowych. Wystarczy kilka kliknięć myszą, by rozpocząć przygodę (polecamy webinar Wyruszamy w wirtualną podróż... jak zaplanować wirtualną wycieczkę?)! A może wystarczy Ci książka, by przenieść się do innego miejsca? Zapraszamy do refleksji związanej z tym, czego nas uczą podróże. 
 
Dbamy o nasz dobrostan 

Wycieczki i podróże pozwalają nam złapać oddech. Krótki wypad pozwala nam na odpoczynek od codzienności. Niektórzy z nas łakną natury – opuszczamy dobrze znany pokój na rzecz nocowania pod chmurką. “Powrót do korzeni” jest wtedy najlepszą rekomendacją na podróż. Inni pragną relaksu w komfortowych warunkach, centrach odnowy biologicznej czy w najlepszych hotelach. Czas dla siebie jest ważnym elementem dbania o dobrostan psychiczny. Czerpiemy radość z odkrywania, dajemy sobie czas na wyciszenie trudnych emocji i poczucie pełni życia. Każdy z nas potrzebuje czasu na bycie dobrym dla siebie. 

Mamy czas na upragnione aktywności 
 
Czas wolny od pracy (przynajmniej w założeniu) uwalnia nas od codziennej presji. Na wakacjach pozwalamy sobie odpocząć, nie myśleć o terminach i zobowiązaniach - po prostu cieszyć się tym, co jest wokół i skupić się na tym, czego potrzebujemy. Przebywanie na świeżym powietrzu odświeża umysł - aktywność fizyczna pozwala nam złapać dystans. Wypoczywamy i mamy czas na przemyślenie pewnych spraw, choć wiemy, że niektórzy z nas potrzebują urlopu po urlopie, by wrócić wypoczętymi do pracy. Błogie lenistwo na hamaku kontra rajd rowerowy? Na szczęście każdy z nas może wybrać, co jest dla niego najlepsze! 

Otwieramy się na to, co nowe 

Podczas podróży wychodzimy poza strefę swojego komfortu. Decydujemy się na stawianie kroków w nieznane, podjęcie działania. Zauważyliście, że ekstremalne warunki wyzwalają w nas pokłady cierpliwości, roztropności czy kreatywności? Nie jesteśmy w stanie przewidzieć biegu wydarzeń, dlatego dostosowujemy się do panujących warunków. W trudnych sytuacjach nagle znajdujemy rozwiązanie, a im bardziej nietypowe działanie, tym lepiej je zapamiętujemy i gromadzimy w formie wspomnień. 

Wyzwalamy naszą kreatywność 

Zapomnieliśmy o czymś ważnym. Nie możemy zdobyć określonych artykułów. I nagle nasza gotowość do wymyślania nowych zastosowań posiadanych rzeczy wzbija się na wyżyny kreatywności. Z bluzki robimy turban lub maseczkę, sznurówka spełnia funkcję paska do spodni, but i pieniek służą za statyw do aparatu. Przy odrobienie chęci jesteśmy w stanie wyczarować nowe funkcje pozornie prostych rzeczy. Trochę przypomina to dziecięcą zabawę - tworzymy własne rozwiązania, które dają mnóstwo satysfakcji. 



Różnorodność jest OK 

 

Chcemy poznawać ludzi, przebywać z mieszkańcami, poznawać ich rytuały, odkrywać ich kulturę. Szukamy wspólnych mianowników w najdalszych zakątkach świata. Dzięki podróżom, bez względu na dzielące miejsca odległości, możemy wreszcie zmienić klimat, scenerię i towarzystwo. Lubimy oryginalne smaki, tradycyjne wydarzenia i lokalne opowieści o regionie. Różnorodność wzbogaca nasze życie.  


Ważna jest droga do celu 


Czy zdarzyło się wam kiedyś zgubić trasę samochodową lub pójść nie tą ciasną uliczką, którą podpowiada nawigacja? Zmiana planu działania i danie sobie szansy na “zabłądzenie” w miejskiej dżungli bywają ekscytujące - czasami warto działać spontanicznie i dać sobie szansę na eksplorowanie nowych miejsc, ale i własnej gotowości do odkrywania niespodzianek. 



Matematyka, biologia i geografia w praktyce 


Korzystanie z map lub nawigacji samochodowej rozwija wyobraźnię przestrzenną. Uczymy się planować cel w logicznym porządku. Obliczamy koszty podróży, kalkulujemy możliwości. Nasze wrodzone intuicje i zdolności mają szanse zaistnieć podczas wycieczek. Czy może być coś bardziej fascynującego niż żywa lekcja przyrody? Uczymy się podczas działania, a podróże są tego najlepszym przykładem.   


Uczymy się współpracy 


Podróże to gra zespołowa! Zazwyczaj podróżujemy w parach lub grupach – wsparcie innych osób daje nam poczucie bezpieczeństwa, ale też szansę na wymyślanie ciekawych aktywności. Szybka burza mózgów z kompanami podróży czy planowanie trasy wycieczki przy porannej kawie uczą nas negocjowania, dyskutowania i wspólnego ustalania priorytetów. W podróży mamy szanse poznać ludzi z zupełnie nowej strony.  


Prowadzimy międzykulturowy dialog 


Znajomość języków obcych już na poziomie komunikatywnym pozwala na nawiązanie rozmowy i załatwienie najważniejszych spraw w podróży. Szlifujemy kompetencje językowe, uczymy się akcentów i zasłyszanych zwrotów. A co, jeśli nie znamy języka, którym posługują się ludzie w danym miejscu? Wtedy z pomocą przychodzi komunikacja niewerbalna, czyli mimika, kontakt wzrokowy, uśmiech, mowa ciała czy proste wskazywanie konkretnych przedmiotów - większość gestów i wyrazów twarzy jest rozpoznawana przez ludzi na całym świecie, ale nie zapominajmy o istnieniu różnic kulturowych. Jeśli mamy wątpliwości, przed wyjazdem sięgnijmy po przewodnik lub słowniczek i sprawdźmy, czy odwiedzane miejsce nie różni się znacznie kulturowo. Dzięki temu unikniemy gafy, wykonując znany nam gest, który gdzieś indziej jest niegrzeczny lub znaczy coś zupełnie innego. 


Radość z życia 


Podróże często znajdują się na szczycie listy marzeń. Pragnienia wyjazdu, zdobycia szczytu, dotknięcia odległego lądu mogą budować naszą motywację, stawać się celami czy też wizją przyszłości. Podróże dają poczucie wolności, wzmacniają poczucie pewności siebie, testują relacje i wzbogacają bagaż doświadczeń, po prostu dają nam radość. Wspomnienia pozostają z nami na zawsze. 


Życie jest podróżą :) 


Autorka tekstu i zdjęć: Marlena Hlebowicz


środa, 15 lipca 2020

Emoji - uśmiech w stronę emocji


Przeżywamy, odczuwamy, wyrażamy, współczujemy.. 

O czym mowa? Oczywiście o emocjach. Zdaje się, że mamy ich bez liku, pojawiają się niespodziewanie i równie niespodziewanie potrafią zniknąć. Wpływają na to, jak widzimy świat, ale też na to, jak nas widzą oraz rozumieją inni. A wszystko zależy od sposobu, w jaki je okazujemy. Dlatego tak bardzo cenimy kontakt bezpośredni, bo dzięki niemu możemy uniknąć potencjalnych nieporozumień.  

Co z komunikacją pisemną? Przecież towarzyszy nam od wieków i będzie towarzyszyć nadal, nawet jeśli w odmienionej formie! Zwłaszcza w czasach, kiedy nie musimy pisać kilkustronicowych listów, następnie czekać tygodniami, aż te zostaną przekazane do odbiorców. Dzisiaj nie musimy martwić się, że wiadomość nie dotrze na czas lub nie będzie aktualna, bo świat cyfrowy umożliwia szybkie i skuteczne dostarczanie wiadomości niemal na całym świecie. Z drugiej strony tempo i ilość wysyłanych treści powoduje, że trudniej jest wyrazić to, co zdaje się być kluczem do dobrej, pozytywnej komunikacji - emocje. I tu do gry wkracza emoji. 

Niepozorne początki emoji 

Ich obecność w tekście jest tak naturalna, że zupełnie nas dziś nie dziwi. Wręcz odwrotnie – bardziej zaskakuje ich brak. Historia emoji zaczęła się jednak bardzo niepozornie – od błędu drukarskiego dokonanego w gazecie New York Times w... 1862 roku (zobacz TUTAJ: )! Emoji musiało poczekać jeszcze niespełna 20 lat na intencjonalne użycie – w satyrycznym amerykańskim czasopiśmie "Puck" zostały załączone 4 emotikony, wyrażające radość, melancholię, obojętność i zadziwienie. Praca nosiła tytuł Typographical Art (zobacz TUTAJ). Jakkolwiek wówczas nie zyskały światowej popularnościto po przeszło 100 latach wróciły z impetem dzięki rozwijającemu się internetowi i nowym narzędziom komunikacyjnymi. A im krótsze stawały się wiadomości - w sms-ach czy popularnych komunikatorach - tym więcej emoji zaczęliśmy używać.  



Małe, a jak ważne 

Emotikonka to symboliczny wyraz emocji, wskazanie potrzeb, czasem forma komentarza lub sugestii.  Skrzywienie, zdziwienie, zamyślenie, głód, odraza... Warto widzieć, że emoji ma szerszy zakres niż emotikonaEmoji może odnosić się również do jedzenia, prostych elementów przyrody, znaków drogowych, zawodów. Uniwersalność i prostota używanych obrazków powodują, że mogą być zrozumiane przez każdego - niezależnie od wieku, ale często również kultury 


Jak korzystać z emotikon? 

Wspaniałe jest to, że nie ma zasad, które ograniczałyby użycie emoji, warto jednak pamiętać o kilku sprawach: 
  • Dodawajmy nawet pojedyncze emotikonki do wysyłanych wiadomości. Zakończenie zdania uśmieszkiem :-) nada jej ciepłego charakteru. 
  • Łączmy nawet kilka emoji w jednej wiadomości. To jeszcze bardziej ułatwi innym odczytanie naszych intencji, a nam pozwoli wyrazić więcej. 
  • Nawet wzbogacona o emotikony wiadomość nie zastąpi komunikatu słownego, tonu głosu, wyrazu twarzy. Nie ograniczajmy wyrażania emocji jedynie do emotikonek. Napiszmy, gdy się z czegoś cieszymy lub gdy nie jesteśmy w dobrym humorze. 
  • Nie każdy jest przyzwyczajony do dodawania emotikon do wiadomości. Nie każdy też ma potrzebę dzielenia się emocjami w taki sam sposób Ktoś nie dodał emotikony w wiadomości i nie jesteśmy pewni jego intencji? Spytajmy. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnej nadinterpretacji. 
Nadajmy emotikonom charakteru
Brakuje nam emotikony? Mamy ochotę wyrazić coś niezwykłego? Stwórzmy własnemoji i pokażmy uczniom, jak oni mogą tego dokonać. Zacznijmy od zabawy na kartce lub tablecie. Skorzystajmy też z darmowej aplikacji, pozwalającej na stworzenie spersonalizowanej ikonki.   

Autorka: Joanna Kluz

© Stowarzyszenie Cyfrowy Dialog 2019. Obsługiwane przez usługę Blogger.