poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Czy można zaprogramować dziewczyny na IT?



Ten artykuł jest o dziewczynach w IT. Liczby nie kłamią: w firmach informatycznych jest nas mniej niż chłopaków. Pytanie brzmi: gdzie się podziały te wszystkie potencjalne programistki i testerki?  Widzę je, jako nauczycielka informatyki w szkole podstawowej i jako uczestniczka spotkań typu Geek Girls Carrots integrujących dziewczyny zainteresowane najnowszymi technologiami.

Na co dzień pracuję, jako nauczycielka matematyki i zajęć komputerowych w szkole podstawowej. Jestem trenerem w programie Mistrzowie Kodowania, uczę nauczycieli programować w Scratch i Scratch Junior - środowiskach umożliwiających naukę programowania dla dzieci. Atrakcyjna forma graficzna, przyjazny interfejs i przemyślane konstrukcje umożliwiają zabawę w programowanie uczniom szkoły podstawowej, a nawet przedszkolakom. To wszystko sprawia, że dzieci mogą spotkać się z „prawdziwą informatyką” poprzez zabawę.  Sama również prowadzę zajęcia z dziećmi w klasach 4-6 (Scratch na komputerach) oraz w klasach 1-3 (Scratch Junior na tabletach). Prowadziłam też pokazowe zajęcia w przedszkolu. Za każdym razem były to grupy mieszane (chłopcy i dziewczyny w podobnych proporcjach). Mogę, więc podzielić się pewnymi obserwacjami przydatnymi do zdiagnozowania problemu i udzielenia odpowiedzi na pytanie, które postawiłam na początku artykułu.

Jak to jest z matematyką?

Od ponad 15 lat uczę matematyki dzieci z klas 4-6. Wspominam o niej dlatego, że jest ona ciekawym punktem odniesienia dla rozważań na temat nauki programowania i miejsca dziewczyn w tej formie intelektualnej aktywności. Zacznijmy więc od matematyki: zajęcia te są obowiązkowe. Uczniowie muszą się zmierzyć z tą dziedziną wiedzy, a później (aż do matury) czy chcą, czy nie - muszą kontynuować zdobywanie wiedzy i umiejętności matematycznych. Dodatkowym motywatorem jest obowiązkowa matura z matematyki. To wszystko sprawia, że przeciętny uczeń „nie odpuszcza” zbyt łatwo. Jego postępy w tej dziedzinie są też obserwowane (i często wspierane osobiście przez rodziców lub za pomocą korepetycji) w domu. Nie chcę tutaj rozważać tej kwestii, czy to dobrze, że duża grupa uczniów musi szukać pomocy na zewnątrz szkoły (np. w postaci korepetycji), chodzi mi raczej wskazanie pewnego mechanizmu: w świadomości uczniów matematyka jawi się, jako ważna część edukacji, której nie mogą zignorować (ponieważ zaległości będą się nawarstwiać na wszystkich etapach kształcenia, z powodu presji rodziców, ponieważ zbliża się matura, ewentualne studia, itp.). Jak w takich warunkach radzą sobie chłopcy i dziewczyny? Jako nauczycielka matematyki prowadziłam zajęcia z ponad 1000 uczniów, mogę więc pozwolić sobie na wyciągnięcie pewnych wniosków.
Oto najważniejsze spostrzeżenie: jeśli chodzi o umiejętności matematyczne (mierzone za pomocą ocen, aktywności podczas lekcji, itp.) w klasach 4-6 nie ma dysproporcji pomiędzy dziewczynami i chłopakami. Najwybitniejsze jednostki to zwykle chłopcy, ale nie zauważyłam jakiejś tendencji prowadzącej do wyróżnienia, jako bardziej uzdolnionej, którejś z grup (chłopcy/dziewczyny) wśród 99% „nie-geniuszy”.  Dziewczynki wydają się w tym wieku bardziej skrupulatne i systematyczne. Niemniej oceną końcową związaną ze zdolnościami matematycznymi jest REMIS.

Co z tą informatyką?

Od około 3 lat prowadzę też zajęcia z programowania w języku Scratch dla klas 4-6. Zajęcia te nie są obowiązkowe. Zauważyłam pewną tendencję. Na zajęcia zapisują się zarówno chłopcy jak i dziewczyny. Obie grupy radzą sobie jednakowo dobrze. Po pewnym czasie część uczniów przestaje brać w nich udział – to normalny proces, to jest wiek, w którym młody człowiek próbuje różnych rzeczy, część z nich mu się podoba, część nie. Ciekawostką jest jednak fakt, że zdecydowanie częściej wśród rezygnujących są dziewczyny. W tym roku szkolnym zaczęłam prowadzić zajęcia z programowaniu w języku Scratch Junior w klasach 1-3. Tam też zarysowuje się podobna tendencja.
Obecnie biorę udział w wielu inicjatywach integrujących kobiety w branży IT, np. spotkania organizowane przez organizację Geek Girls Carrots. Podczas kursów dedykowanych dla dziewczyn takich jak Django Girls, lub PyCode Carrots spotykam wiele uczestniczek, które wybrały różne ścieżki kariery, ale na obecnym etapie życia chcą się związać z branżą IT, rozwijają się i zdobywają nowe umiejętności informatyczne. Być może wiele z dziewczynek, które po pewnym czasie rezygnują z moich zajęć po latach też będą przechodzić podobną drogę?

Miękko i profesjonalnie

Statystycznie, jesteśmy tak samo zdolne jak chłopaki, ale w dzieciństwie nasze zainteresowania są inne. Nie jest moją ambicją (jako autorki tego artykułu), aby wyjaśnić przyczyny tego faktu – być może są to uwarunkowania kulturowe, może, jako dziewczynki wchodzimy w pewne schematy narzucone przez otoczenie: to chłopcom przypisuje się rolę odkrywców i konstruktorów. A może po prostu tak jest - może po prostu jesteśmy różni (różne)? Może dziewczyny w tym wieku wolą tworzyć filmy lub blogi, a chłopcy programować. Ważne jest, aby w momencie, gdy w dziewczyny odkrywają w sobie pasję (albo po prostu potrzebę, związaną ze zmianami na rynku pracy) związaną z programowaniem, były na to gotowe. Aby mogły skutecznie wejść w świat IT.  Obowiązkowe zajęcia z programowania z pewnością im w tym pomogą. Jako uczennice w szkole podstawowej są zdolne, systematyczne i skrupulatne. Idealny materiał na programistkę! Jeśli będą rozwijać swoje umiejętności i nie „uciekną” z tej ścieżki edukacyjnej zbyt wcześnie, będą mogły na dowolnym etapie swojego życia związać się z branżą IT. To ogromny kapitał, który możemy im ofiarować!

Przeanalizowałam sytuację w jednej z dużych łódzkich firm informatycznych. Na podstawie wywiadów z pracownikami uzyskałam następujący obraz: kilka procent programistów i testerów to kobiety. Jest też tam stanowisko Operational Product Owner (OPO). To manager odpowiedzialny za ustalanie/koordynację celów dla teamów zajmujących się rozwojem oprogramowania. Ta rola wymaga zarówno umiejętności technicznych jak i umiejętności organizacyjnych i miękkich. Zazwyczaj OPO zostają doświadczeni informatycy, którzy mają wymienione wcześniej cechy. Okazuje się, że połowa tych stanowisk zajmowana jest przez kobiety – świetny wynik, zważywszy, że wśród informatyków, z których wywodzą się przyszli OPO było ich kilka procent. Dziewczyny – jest w nas ogromny potencjał!

autorka: Wioletta Szwebs
Share:

2 komentarze:

  1. Świetny artykuł Wiolu! Pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni 😄

    OdpowiedzUsuń